Południowy i środkowy Wietnam - co warto zobaczyć?

Wietnam, odległe miejsce, o którym wielu z nas może tylko pomarzyć. Zanim wybierzemy się na podróż do jakiegoś kraju to zwykle schemat jest ten sam: trafiamy na jakiś artykuł, szczęśliwie o kraju do którego się właśnie wybieramy, czytamy długie relacje nacechowane samymi pozytywami. Rzecz jasna do tego niemal zawsze dochodzą zdjęcia z Google grafika, które niestety nie zawsze pokazują świat w rzeczywistym obliczu. Przed wyjazdem do Wietnamu dobrze jest się dowiedzieć co warto tam zobaczyć, poniżej znajdziesz krótki poradnik na ten temat.

Zacznijmy od ciekawego miejsca, jakim na pewno jest świątynia Cao Dai, która jest miejscem spotkań wyznawców kaodaizmu, czyli religii łączącej w sobie tradycję buddyzmu, konfucjanizmu, taoizmu oraz chrześcijaństwa. Okazuje się, że jest to jedna z głównych religii południowego Wietnamu, która posiada około dwa i pół miliona zwolenników. Interesujące jest to, że większość wyznawców to weganie oraz pacyfiści, a w religii tej bardzo ważna jest równowaga oraz taki sam stopień równości pomiędzy mężczyzną, a kobietą.

Generalnie rzecz ujmując sama świątynia robi naprawdę gigantyczne wrażenie, przede wszystkim w środku. Trzeba przyznać, że od tysiąca znajdujących się tutaj kolorów mogą zaboleć oczy, a wśród tych wszystkich barwnych zdobień znaleźć można rzeźby azjatyckich smoków, kwiatów lotosu oraz posąg Chrystusa. Jeżeli chodzi o główny ołtarz to usadzona na nim jest wielka kula ziemska z Lewym Okiem Boskim. Co do mszy to odbywają się one cztery raz dziennie, każdy może je zobaczyć, ale turyści nie mogą w nich uczestniczyć. Nabożeństwo trwa półgodziny i jest oprawione przepiękną muzyką, powstałą dzięki jednostrunowym instrumentom Dan co. Taki monotonny dźwięk doskonale pozwala wznieść się na wyżyny duchowej ekstazy oraz dogłębniej przeżyć mszę.

Kolejnym miejscem, które warto zobaczyć są na pewno wioski Nha Trang oraz Hoi An. Zasługują one na szczególną uwagę, ponieważ są bardzo autentyczne. Najbardziej zadziwiają rozpadające się domostwa, kolorowe pranie, bezpańskie psy, ciągnące się aż po horyzont pola ryżowe, góry w oddali, plantacje warzyw oraz ludzie pracujący w polu. Jest to obraz Wietnamu sprzed kilkudziesięciu lat, a ludzie tutaj nie mają dla kogo udawać, ponieważ nie docierają tutaj żadne autobusy turystyczne, a i białych na motorach jest tutaj tak jakby mniej niż w innych miejscach.

Dodatkowo po zniszczonym moście przechadzają się krowy, w błocie tapla się bawół, na ogródku trójka mężczyzn buduje szopę, jeden pan łowi ryby, a inny dba o swoją małą plantację, w oddali dwie kobiety jadą z torbami w stronę targu. A wszystko to toczy się swoim powolnym, niczym nie naruszonym tempem. Zdecydowanie jest to coś, co warto zobaczyć!